Start arrow Twórczość Pratchett'a
Góralska teoria poznania mówi, że są trzy prawdy: ¦wienta prowda, Tyż prowda i Gówno prowda.
 
ks. Józef Stanisław Tischner
 


Twórczość Pratchett'a
Kręgi zbożowe Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Agnieszka   
05.07.2006.
Image

Trzy czarownice jednocześnie dotarły do głazu.
Nie traciły czasu na wyjaśnienia. Pewne rzeczy zwyczajnie się wie.
- W samym środku moich nieszczęsnych ziół! - oznajmiła bab­cia Weatherwax.
- W pałacowym ogrodzie! - zawołała Magrat.
- Biedny maluch! A trzymał to, żeby mi pokazać! - dodała ma­nia Ogg.

Babcia Weatherwax znieruchomiała.
Zmieniony ( 03.05.2008. )
Czytaj całość
 
Trzy lecące gipsowe kaczki Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Agnieszka   
05.07.2006.
 
Image
Zostało jeszcze kilka tygodni do pełni lata. Królestwo Lan­cre drzemało w upale, nagrzane powietrze falowało nad lasami i polami.
Trzy punkty pojawiły się na niebie.
Po chwili dało się już w nich rozpoznać trzy kobiety na mio­tłach. Leciały w sposób, który przywodził na myśl słynne trzy lecą­ce gipsowe kaczki.
Zmieniony ( 05.07.2006. )
Czytaj całość
 
Podatki Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Agnieszka   
04.06.2006.
Lord Felmet starannie obejrzał dwie monety. Następnie popatrzył na swojego poborcę podatków. -A więc... Poborca odchrząknął nerwowo.
- No więc, jaśnie panie, to było tak: wytłumaczyłem im, że musimy utrzymywać stałą armię i w ogóle, a one spytały dlaczego, a ja powiedziałem, że z powodu bandytów i w ogóle, a one na to, że bandyci nigdy ich nie zaczepiają.
- A roboty publiczne?
- A tak. No więc wskazałem im konieczność budowy i konser­wacji mostów i w ogóle.
- I?
Czytaj całość
 
Miotła Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Agnieszka   
04.06.2006.
Image
I znowu księżyc w pełni sunął nad chmurami. Babcia Weatherwax wydoiła i nakarmiła kozy, dołożyła do ognia, zarzuciła ściereczkę na lustro i zza drzwi wyję­ła miotłę. Wyszła, zamknęła za sobą tylne drzwi i zawiesiła klucz na gwożdziu w wygódce.
Zmieniony ( 05.07.2006. )
Czytaj całość
 
Bil Brama Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Agnieszka   
25.05.2006.

Za stodołą wznosiła się stara kużnia, nieużywana już od lat. Ale teraz czerwone i żółte błyski zalewały podwórze i pulsowały niczym serce. I jak u serca, rozbrzmiewało regularne dudnienie. Z każdym uderzeniem światło rozbłyskiwało błękitem.

Panna Flitworth zajrzała przez otwarte wrota. Gdyby była osobą, która przysięga, mogłaby się zaklinać, że nie wydała żadnego dżwięku, który byłby słyszalny przez trzask ognia i uderzenia młotka. Jednak Bill Brama odwrócił się i stanął pochylony, trzymając przed sobą zakrzywione ostrze.

Image
Zmieniony ( 02.05.2008. )
Czytaj całość
 
««  start « poprz. 1 2 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 9 z 16