Start arrow Humor

Kiedy zaczynasz kochać sama siebie, wszyscy się do ciebie garną,
ponieważ z tobą dzieje się coś wspaniałego.

Susan Taylor

 


Humor
Ratunek Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Agnieszka   
14.03.2007.
Pewien kaznodzieja, który podczas powodzi został sam na dachu kościoła gdy wody wokół niego podnosiły się coraz wyżej, modlił się gorąco do Boga, aby go wybawił. Mówił sobie: "Bóg zatroszczy się o mnie".
Wkrótce pojawiła się przepływająca łódż. Ludzie, którzy się w niej znajdowali zawołali do duchownego, by podpłynął do nich. Kaznodzieja zawołał w odpowiedzi: "Nie martwcie się o mnie! Pan się o mnie zatroszczy". Ludzie w łodzi z ociąganiem odpłynęli.
Wody podnosiły się coraz wyżej i wkrótce chlupotały wokół kolan tego bożego człowieka. Pojawiła się kolejna łódż, zaledwie kilka metrów od dachu kościoła. Ratownicy wołali do kaznodziei, ale on ponownie odparł: "Pan troszczy się o mnie". I ta łódż odpłynęła, a duchowny modlił się jeszcze żarliwiej.
Gdy woda sięgnęła już brody duchownego, pojawiła się trzecia łódż. Podpłynęła tak blisko, że kaznodzieja mógł po prostu do niej wskoczyć, ale przerażony przywarł do wieży kościelnej i krzyknął: "Ratujcie kogoś innego, o mnie zatroszczy się Bóg". I ta łódż również odpłynęła.
W ciągu kilku minut wody zamknęły się nad duchownym i utonął. Docierając do bram nieba, poprosił o natychmiastowe widzenie z Panem, które zostało mu udzielone. W Bożej obecności kaznodzieja uniżył się, pokłonił i zapytał: "Ojcze Niebieski, nie zakończyłem jeszcze mojej pracy na ziemi, dlaczego mnie nie uratowałeś?".
"Spóżnione żale" - padła odpowiedż. "Myślałem, że chcesz tu przybyć, wysłałem przecież po ciebie aż trzy łodzie".
 
Wielkie dzieło Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Agnieszka   
20.02.2007.
Do Marka Twaina przyszedł dziennikarz i powiedział, że słyszał, jakoby pisarz pracował nad wielkim dziełem dramatycznym. Chciał wiedzieć, jak daleko posunęła się praca. Twain odpowiedział:
- Może pan napisać w swojej gazecie, że piszę dramat składający się z czterech aktów i trzech antraktów, oraz że już ukończyłem wszystkie antrakty.
 
Bezsenność Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Agnieszka   
20.02.2007.
Kiedyś jeden ze znajomych Marka Twaina zanudzał go opowieściami o swojej bezsenności.
- Czy pan rozumie? Nic mi nie pomaga, absolutnie nic.
- A nie próbował pan rozmawiać sam ze sobą? - zapytał Twain.
 
Dureń Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Agnieszka   
20.02.2007.
W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk literacki. Zobaczywszy Goethego, krytyk warknął:
- Nie ustępuję drogi durniom.
- A jak tak - odpowiedział Goethe i zszedł na bok.
 
Za co? Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Redaktor: Agnieszka   
07.02.2007.
Płynie kajakiem Kubuś Puchatek z Prosiaczkiem. Płyną... płyną... spoko machają wiosełkami... Nagle Kubuś Puchatek jak nie grzmotnie Prosiaczka przez łeb!!! Prosiaczek się odwraca biedny i pyta ale za co... dlaczego?! A na to Kubuś Puchatek:
- A bo wy świnie zawsze coś knujecie!
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 9 z 97